Noc Bibliotek z zagadką kryminalną
Co tu zrobić, kiedy doszło do kradzieży a nie ma kto rozwiązać zagadki? Trzeba wziąć sprawy we własne ręce. I tak zrobiliśmy podczas Nocy Bibliotek w piątkowy wieczór.
Burmistrz zwołał mieszkańców Valleby, bo z miejskiej biblioteki zniknęły książki. Nikt nie wiedział jakie, nikt nie wiedział kiedy to się stało, ani kto mógł je ukraść. I tę właśnie zagadkową sprawę trzeba było rozwiązać, zwłaszcza że z miasteczka wyjechali Lasse i Maja, którzy w swoim biurze detektywistycznym zwykle tym się zajmowali. Na dodatek wyjechał z nimi także komisarz policji.
Okazało się, że istnieją pewne wskazówki, które naprowadziły mieszkańców na trop podejrzanych. A było ich dziewięcioro. Z tego kręgu należało – na podstawie innych wskazówek i podpowiedzi – wykluczyć te osoby, które miały alibi, narysować portrety pamięciowe i dopasować ich zeznania do rzeczywistości.
Z dziewiątki podejrzanych została czwórka, która jeszcze raz przedstawiła swoją wersję historii. Jedyną osobą, która ewidentnie kłamała i której historia była niespójna, okazała się aptekarka Aspiryna C. (prawdziwe nazwisko: Cegielska). Wspólnymi siłami mieszkańcy Valleby rozwiązali zagadkę. Tylko farmaceutka nie miała alibi na 14 lipca w godzinach 10.00-10.30. Zresztą, przyznała się do winy. Ale to nie był koniec zabawy. Złodziejka ukryła książki w różnych miejscach i zaszyfrowała informacje, jak je odzyskać. Ale znów mieszkańcy Valleby wykazali się spostrzegawczością, dociekliwością i uporem. Odnaleźli książki. I to te właściwe, co z radością potwierdziła pani bibliotekarka.
W nagrodę wszyscy w miejskim kinie obejrzeli film pt. „Lasse i Maja i rabuś z pociągu”, który – podobnie jak rodzinna gra, w którą zagraliśmy - inspirowana była serią książek Martina Widmarka o nastoletnich detektywach (cała seria dostępna jest w naszej bibliotece w Zwierzynie oraz w filii w Górkach Noteckich).
Dziękujemy wszystkim za wspaniałą zabawę, zaangażowanie, humor i cudowną atmosferę. No i za odzyskanie cennych woluminów.



